TEATR UMARŁ NOWE KINO ŻYJE
Aktivist, Listopad 2000 

fot. Andrzej Świetlik 

Wraz ze śmiercią Kantora umarł teatr na całym świecie. Na szczęście mamy kino. Kino w kinie i kino w domu. Traktuje je równorzędnie. Film to mój narkotyk. To mój latający dywan. Wehikuł czasu. Bez kina życie nie miałoby sensu. Co jest najważniejsze dla filmu? Najważniejszy jest reżyser i jego wizja. W każdej historii można się odnaleźć, ale to nie jest najważniejsze w kinie. Najważniejsza jest emocja, rozmowa, refleksja. Psychoanaliza za parę złotych. Konfesjonał. Współczesne kino nie jest już bajką. Nie chcemy już bajek na pocieszenie. 

Amerykański film FIGHT CLUB pokazujący człowieka jako rusztowanie, jak na obrazach Salvadore Dali. Żądza zapełnienia pustki. Czymś czego tak naprawdę nie widać na co dzień- krwią, spermą, kałem, ropą, bólem. Głód rzeczywistości. Boli mnie- wiec jestem. 

Film WSPÓŁLOKATORKI angielskiego reżysera Mike Leigha z Manchesteru pokazujący ludzi z okaleczonymi duszami. Rany nieuleczalne 

Film CZŁOWIEK Z KSIĘŻYCA Milosa Formana biografia amerykańskiego komika Andy Kaufmana. Jednego z największych mistyfikatorów w świecie mediów. Postaci cudownej i tragicznej. 

Film AMERICAN BEAUTY pokazuje kryzys życia na luksusowych przedmieściach. Powszechny luksus i wygodnictwo wyjaławią i zabija. 

Wszystkie te filmy mówią, że ludzie są bardzo chorzy, nieuleczalnie. Zmierzamy ku zagładzie. Nawet komedie są tak naprawdę tragediami. Cos się dzieje z człowiekiem niedobrego. Albo jest to przełom, albo wypalanie. Wydrążenie ludzi. Wirtualne wydmuszki. Ludzie nie napotykają oporu materii. Zatracają poczucie różnicy. Jednakże to co niematerialne, np. media, telewizja a zwłaszcza internet nie jest tez duchowe. Człowiek stał się abstrakcją dla siebie samego. Stąd tatuaż i piercing. Okaleczony język, usta, genitalia- wiecznie podrażnienie jako racja bytu. 

Olga Jackowska

 
  

powrót